Galeria

Polowanie nr 7/2015 – WIGILIJNE

Wyciąg z tradycji myśliwskiej:
„Bardzo ważnym polowaniem jest polowanie wigilijne. Polowanie w tym dniu rozpoczyna się bardzo wcześnie i trwa krótko, aby później zasiąść do ogniska i połamać się opłatkiem, ponieważ myśliwi muszą wrócić na czas do rodzin. W tym uroczystym dniu poluje się zazwyczaj na zwierzynę drobną . Na ogół polowanie kończy się wtedy, gdy liczba upolowanej zwierzyny zrówna się z liczbą strzelb. Ognisko kończy się wzajemnymi życzeniami, a niekiedy wzajemnymi przeprosinami , jeżeli wśród kolegów występują jakieś problemy. Obowiązkiem każdego myśliwego jest udanie się do paśników, aby wyłożyć karmę dla zwierzyny. Dlaczego to polowanie jest takie ważne? Otóż w tradycji wielu polskich domów dzień Wigilii Bożego Narodzenia jest dniem wielkiej nadziei i oczekiwania lepszego jutra. Mąż z żoną unikają kłótni, aby przez następny rok żyć w zgodzie, zdrowie w tym dniu gwarantuje zdrowie przez cały rok, itp. Wśród braci myśliwskiej jest podobnie. Każdy myśliwy chce w tym dniu coś upolować. Celny strzał i cenne trofeum – w zabobonnym pojęciu, oznacza szczęście przez cały następny rok i to nie tylko na polowaniach.. Jednak najważniejsze dla myśliwego jest być na tym polowaniu. Dlatego też w w tym dniu na polowanie wigilijne starali się przychodzić wszyscy, którym tylko zdrowie na to pozwalało. O randze polowania wigilijnego w naszej współczesnej obyczajowości decydował nie tylko świąteczny wymiar dnia, ale również licząca tysiące lat, starsza od Chrześcijaństwa, tradycja łowiecka. Nasi przodkowie właśnie w tym dniu rozpoczynali – używając dzisiejszej nomenklatury – sezon polowań na grubego zwierza. Było to, jak można domniemywać, uwarunkowane zamarznięciem rozlewisk i bagien, umożliwiającym dotarcie do niedostępnych wcześniej ostoi zwierzyny. Ważny był także śnieg, biała stopa, umożliwiający tropienie zwierza. Nie bez znaczenia była duża ilość tłuszczu, dobra kondycja zwierzyny, doskonale przygotowanej do ciężkiej zimy, a jeszcze tą zimą nie wycieńczonej. Te dwa aspekty – mistyczny wymiar świątecznego dnia i praktyka polowania – sprawiły, że w kalendarzu pradawnych łowców, tysiące lat temu, pojawił się przypadający na ten konkretny dzień obyczaj uroczystego polowania. W jakimś stopniu potwierdzeniem takiego rodowodu polowania wigilijnego jest obecność Turonia w Bożonarodzeniowej szopce. Turoń to tur. Dawny puszczański zwierz. Najcenniejsza, wymarzona zdobycz naszych myśliwskich przodków. Przedchrześcijański obyczaj polowania właśnie w tym dniu był tak silny, że wraz z całym zapożyczonym świętem przeniknął do rekwizytów tradycji Bożego Narodzenia” – za portalem POLUJĘ.

Myśliwi z KŁ Knieja Lubawka od dłuższego czasu kultywują tą tradycję, organizując polowanie w dniu 24 grudnia. Jest też uroczyste, zawsze kończymy je skromnym poczęstunkiem i składaniem sobie życzeń. Obowiązkowo łamiemy się opłatkiem. Królem polowania wigilijnego został Zbigniew Radoliński.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s